Co robimy

Interesuje nas technologia w bardzo szerokim znaczeniu. Jeśli coś jest ciekawe, stanowi problem do rozwiązania albo po prostu nas zastanawia, istnieje spora szansa, że ktoś z Inner Savages prędzej czy później zacznie przy tym dłubać.

Hacking

Lubimy sprawdzać, jak rzeczy działają od środka — szczególnie wtedy, gdy dokumentacja kończy się wcześniej niż nasza ciekawość. Sprzęt, oprogramowanie, sieci, firmware, bezpieczeństwo czy infrastruktura są dla nas raczej różnymi stronami tego samego problemu niż osobnymi światami.

Programowanie

Piszemy to, czego akurat potrzebujemy: narzędzia, automatyzacje, prototypy, eksperymenty albo całe rozwiązania powstające podczas hackathonu. Język, framework czy platforma są środkiem do celu, a nie elementem tożsamości.

Nauka i eksperymenty

Ciągle uczymy się czegoś nowego — czasem dla certyfikacji, czasem dla projektu, a czasem dlatego, że ktoś zadał pytanie, na które nie znamy odpowiedzi. Najbardziej lubimy uczyć się przez praktykę: uruchomić, rozebrać, zmierzyć, zepsuć, zrozumieć i spróbować jeszcze raz.

Hackathony

Od czasu do czasu zamieniamy normalny sen na deadline i sprawdzamy, co da się zbudować w kilkanaście albo kilkadziesiąt godzin. To dobry pretekst, żeby zrobić coś nowego, połączyć różne kompetencje i przekonać się, czy pomysł faktycznie działa.

CTF-y

O nie też zahaczyliśmy. Było sporo łamania głowy, trochę łamania zabezpieczeń i dużo nauki.

Współpraca

Jeśli trafiamy na ludzi i inicjatywę, którą naprawdę lubimy, potrafimy zostać na dłużej. Tak jest z Radiem Uniwersytet — ludzie związani z Inner Savages od lat wspierają je technicznie właściwie wszędzie tam, gdzie płynie prąd albo pakiety: od warstwy fizycznej i sieci, przez serwery i infrastrukturę, po działające na niej usługi.